W minioną niedzielę ponad 2000 osób stanęło na linii startu biegu Interrun w Poznaniu. Pogoda była przepiękna i jak się okazało był to jeden z ostatnich tak pogodnych i ciepłych dni w tym roku. Jak dotarliśmy nad Maltę, polana, gdzie znajdował się punkt informacyjny i wydawanie chipów, wyglądała jakby opanowały ją Smerfy. Wszyscy w niebieskich koszulkach i z uśmiechami na twarzy. Wystartowaliśmy o 12.00 i pokonując jedno kółko wokół jeziora, żałowałam tylko, że nie zabrałam ze sobą wody – słońce nieźle przypiekało i szybko poczułam się spragniona. Ale dobiegłam! Medal na szyi, buziaczek od męża na mecie. I znów to uczucie satysfakcji- tak jak w zeszłym roku. Byle do kolejnego !
Archiwa miesięczne: Wrzesień 2009
6 Weidera – sposób na płaski brzuch
Jest to zestaw 6 ćwiczeń, które wykonuje się po sobie, zgodnie z rozpiską zamieszczoną w harmonogramie. Przewiduje on 42 dni pracy, ale ponoć rezultaty przechodzą najśmielsze oczekiwania. Zbieram się i zbieram, ale chyba w końcu spróbuję.

Trening 3
Wczoraj wybiegliśmy nieco później, słońce było już nisko nad horyzontem. Trasa do jeziora, pętla wokół łąki- nieco wydłużyliśmy dystans, a biegło się całkiem nieźle. Do tego widok różowego nieba wart jest każdego wysiłku. Po powrocie do domu, prysznic, kolacja i padłam jak kawka. W tle słyszałam jeszcze tylko odgłosy wczorajszego kabaretu na słoweńskim boisku. Przynajmniej mieliśmy honorowego rożnego. Aj tam, szkoda słów..
Interrun Poznań 2009
Aby bieganie nabrało większego sensu, warto wyznaczyć sobie cele. Jednym z nich jest udział w zorganizowanych imprezach sportowych. Mając ustaloną datę biegu, łatwiej jest o dyscyplinę i motywację. U mnie to się sprawdza.
27 września odbędzie się Interrun Poznań 2009 – bieg wkoło jeziora Malta na dystansie 5,7 km oraz 11 km. Wezmę w nim udział po raz drugi. Na stronie http://www.interrun.pl/poznan/ można znaleźć szczegółowe informacje na temat trasy, formularz zgłoszeniowy oraz porady na temat biegania. Wszyscy uczestnicy wystartują w jednakowych, niebieskich koszulkach. Biegniemy nie żeby pobić rekordy, ale żeby dobiec. Pamiętam, jaką satysfakcją było dobicie do mety w zeszłym roku. Teraz też tak będzie.
Trening 2
Dzisiaj biegaliśmy razem. Wieczorny trening z mężem, trasa nad jezioro, zachodzące słońce i ten zapach mirabelek. Tempo spokojne, chociaż jeszcze trzeba popracować nad wyrównaniem oddechu. Ale idzie coraz lepiej. Najważniejsze, że ukochany się zdecydował. Cieszę się, że wspólnie szlifujemy formę.
Trening
Wczoraj wieczorem wybrałam się pobiegać. Wskoczyłam w dresówki i na łąkę! Miałam dłuższą przerwę w treningach, ale okazało się, że nie jest tak źle. Myślę, że cotygodniowe ćwiczenia aerobowe mają w tym swoją ogromną zasługę. Kondycja znacznie się poprawiła i przez to ponowne wdrożenie się w regularne bieganie nie jest tak zniechęcające. Do tego ten wczorajszy zachód słońca … Wróciłam szczęśliwa.
Tonę w kwiatach
Tonę w kwiatach…… to już 3 lata :*

:*

Niewiele do szczęścia
Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba…
Jan Izydor Sztaudynger
