Archiwa tagu: Myśli

Ciekawi świata?

Ciekawi świata?

Przeciętny człowiek nie jest specjalnie ciekaw świata. Ot, żyje, musi jakoś się z tym faktem uporać, im będzie to kosztowało mniej wysiłku – tym lepiej. A przecież poznawanie świata zakłada wysiłek, i to wielki, pochłaniający człowieka. Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne, zdolność, aby patrząc – nie widzieć, aby słuchając – nie słyszeć

Ryszard Kapuściński “Podróże z Herodotem”

F.Nietzsche o szczęściu

F.Nietzsche o szczęściu

  Jeżeli szczęście, jeżeli gonitwa za nowym szczęściem w jakimś sensie jest tym, co żyjących trzyma przy życiu i pcha do życia, to spośród filozofów najwięcej racji ma bodaj cynik: szczęście zwierzęcia, cynika doskonałego, jest żywym dowodem słuszności cynizmu. Najmniejsze szczęście, jeśli tylko trwa nieprzerwanie i uszczęśliwia, to bez porównania więcej szczęścia niż szczęście największe, które zjawia się tylko jako epizod, poniekąd jak kaprys, szalony wybryk pośród morza zniechęcenia, niedosytu i wyrzeczeń.    Przy najmniejszym i przy największym szczęściu zaś istotą szczęścia jest zawsze jedno i to samo: umiejętność zapomnienia albo, mówiąc uczenie, zdolność odczuwania na sposób ahistoryczny, dopóki szczęście trwa. Kto nie umie przysiąść na progu chwili, puszczając całą przeszłość w niepamięć, kto nie jest zdolny trwać w miejscu jak bogini zwycięstwa, nie doznając zawrotu głowy ani lęku, ten nigdy nie dowie się, czym jest szczęście, a co gorsza nie uczyni nigdy nic, co uszczęśliwia innych.

Fryderyk Nietzsche

O pożytkach i szkodliwości historii dla życia

De vita beata

De vita beata

Siedząc przy kominku, przy lekturze „Myśli” Seneki, przeglądałam jego zapiski o szczęściu. 

„Życie szczęśliwe pozostaje w harmonii ze swoją naturą, lecz można je osiągnąć pod warunkiem, że umysł jest, przede wszystkim” zdrowy i nieustannie zachowuje zdrowie; następnie, że jest mężny i silny, dalej: niezwykle wytrzymały i dostosowany do okoliczności, dbały, bez przeczulenia, o swoje ciało i wszystko, co go dotyczy, jak również troskliwy i o inne rzeczy, które niosą porządek w życie, choć bez podziwu dla każdej z nich, a w końcu, że zamierza korzystać z darów Losu, lecz nie być ich niewolnikiem”

 

Seneka Młodszy

 

Niezmącona pogoda wewnętrzna to według stoicyzmu podstawa szczęśliwego życia. W czasach zawirowań, które dotykają nas mniej lub bardziej pogląd dosyć trudny do zaakceptowania. Trudny, lecz nie niemożliwy. Seneka mówił o szczęściu, którego jesteśmy świadomi, do którego nieprzypadkowo dochodzimy i z którego korzystamy. Wszystko zależy od naszej woli- to na jakim etapie jesteśmy i jak długo chcemy tam pozostać. Być Panem siebie, a nie niewolnikiem tego, co ześle los- to jest sztuka.  Stoicy mawiali „Nil admirari”- niczemu nie należy się dziwić – co nie oznacza pozostanie obojętnym wobec tego, co się dzieje, lecz nie poddawanie się emocjom, które mogą przysłonić nam rzeczywistość. Więc nie dziwmy się niczemu, wszystko już kiedyś było, a to co nowe, nie może nas złamać. I choć siedząc w pracy, oglądając „gadające głowy” w telewizji, czy czytając o kolejnych „osiągnięciach” rządzących czasem trudno jest osiągnąć stoicki spokój, warto chociaż spróbować. Wyjdzie nam na szczęście.